Archive for the 'Jak leci' Category
Jak tu żyć? Normalnie ;) CDN
Nie wytrzymałbym bez babć tramwajowych. Tak. Tak właśnie nazywam kulejące babcie, które na widok tramwaju chowają kule niczym miecze świetlne, przebiegają przez ulice pokazując fige gwałtownie hamującym, trąbiącym kierowcom i wbijają się do tramwaju szemrając pod nosem “cholender” gdy nie ma gdzie usiąść. Skąd u mnie taka niechęć? Za dużo razy słyszałem obgadujące mnie babcie. [...]
Filed under: Jak leci | 5 Comments
Jak tu żyć? Normalnie ;)
Bluzgi wyróżnione dla tych co je tak bardzo lubią w moich notach. Nie męczcie się czytając całość. To wytłuszczone na bordowo jest dla was najistotnijsze.
Miałem swego czasu teorię na temat mojego życia. Miałem o sobie wyrobionę jakieś zdanie. Miałem swoją koncepcję na to jak świat powinien działać. W sumie można powiedzieć, że gdybym mógł to [...]
Filed under: Jak leci | 38 Comments
Miesiąc
I po raz kolejny zasiadam do klawiatury by napisać tekst mający utrzymać czytelnika przez 5 minut w miejscu. Jak zawsze na początku wielkie ambicje, płynące prosto z serca wędrują przez gardło zabierając mi dech, by trafić do głowy. Jednak zamiast dać się zatrzymać umysłowi odbijają się od gołej czaszki i spadają w dół aż skończą [...]
Filed under: Jak leci | 3 Comments
Jem raz na dobę. Nie mogę się uczyć i pracować. Słucham tej samej piosenki od kilkunastu godzin. Wieczorem choć leże sam, to wyobrażam sobie jej twarz przede mną i serce zaczyna bić szybciej. Ze stęsknienia nie mogę spać, bo chciałbym właśnie teraz z nią rozmawiać. Lecz nie mogę i jestem skazany na sms’y, które choć [...]
Filed under: Jak leci | 4 Comments
Don Dan ^^
W życiu bym się nie spodziewał, że to się stanie właśnie dzisiaj. Taki niepozorny dzień. Jak co poniedziałek odbyłem 4 godziny szkolnej pokuty i jak w nie każdy poniedziałek byłem z klasą na lodowisku po lekcjach. Generalnie wizytę na lodowisku można bardzo skrócić. Z kluczowych momentów, pamiętam jak koleżanka wpada na latarnię podczas szydzenia z [...]
Filed under: Jak leci | 1 Comment
Paranoja
Obejrzałem wszystkie odcinki “Odwróconych”, zrobiłem się senny i postanowiłem zrobić sobie kawy. W drodze do kuchni postanowiłem zawitać do toalety. Ja nie czemu ale w na koszu na pranie, który stoi obok kibelka zawsze są trzy rolki papieru. Zawsze trzy. Dwie miękkie i różowe i jedna szara. Kiedyś w nocy wykończyłem dwie rolki. Ale jak [...]
Filed under: Jak leci | 2 Comments
Beeeeeeeeeee
Obcy ludzie są jak zwierzęta. Wystarczy wsiąść do jednego z jeżdżących po szynach terrarium. Już przy wejściu obce gatunki dziwnie się patrzą, węszą i nasłuchują. Niestety podróżom w terrarium bardzo często towarzyszy łoskot i zapach moczu, więc jedynie wzrok ratuje przed niewiedzą. Ale nie patrzcie szakalom w oczy, bo zaczną warczeć. Nie patrzcie w oczy [...]
Filed under: Jak leci | Leave a Comment
Z pamiętnika Żyrafa
Miała być nota o szkole. Ale skrócę mój wykład na ten temat do stwierdzenia, że brakuje mi bardzo lekcji polskiego z gimnazjum i jeśli ktoś z mojej byłej klasy ma takie same odczucia to niech w komentarzu się podpiszę imieniem. Nie wiem czemu ale właśnie z waszą pomocą próbuje uszczęśliwić naszego dawnego polonistę. A [...]
Filed under: Jak leci, Kłamstwa i ściemy | 6 Comments
Mój ty kodzie binarny, co regularnie pozwalasz mi się spełniać w mych prostych, ale jakże kreatywnych uciechach – proszę daj mi pełną kontrole nad treścią kolejnej mej noty, aby ta była jak najprawdziwszym odwzorowaniem moich myśli i uczuć.
Wyszło prawie zajebiście.
Przejdźmy do konkretów. Tak więc ostatnio zmieniłem swój temat wieczornych rozważań na tematy bardziej błahe. Mówiąc [...]
Filed under: Jak leci | 1 Comment
Zawsze gdy coś zbliża się ku końcowi zaczynamy intensywnie myśleć. Do głowy przychodzą nam wszelakie fantasmagorie, a niekiedy nawet obrazy prosto z mózgu narkomana. Tak też było dziś ze mną.
Już niecała godzina. Serce bije mocniej. Każdy nerw bije piorunami wywołując tiki nerwowe. Każdy gruczoł jest niczym mała fabryka. Niepotrzebne myśli niczym lifeboxy zalewają idealny świat [...]
Filed under: Jak leci | 5 Comments