Archive for maj 13th, 2008

Pamiętam ten dzień bardzo dobrze. Ostatnią lekcją była matematyka. Nauczycielka zadała jakieś zadania z cholernie nudnego tematu, a sama poszła na pół godziny do bufetu. Siedząc w ostatniej ławce przy oknie myślałem, że wyschnę od prażącego przez szyby słońca. Nad głową latały mi chusteczki, długopisy, skuwki, mazaki, kredki, połamane ołówki, gumki, temperówki, piórniki i [...]