Don Dan ^^
W życiu bym się nie spodziewał, że to się stanie właśnie dzisiaj. Taki niepozorny dzień. Jak co poniedziałek odbyłem 4 godziny szkolnej pokuty i jak w nie każdy poniedziałek byłem z klasą na lodowisku po lekcjach. Generalnie wizytę na lodowisku można bardzo skrócić. Z kluczowych momentów, pamiętam jak koleżanka wpada na latarnię podczas szydzenia z mojej nieumiejętności jazdy na łyżwach. Potem były próby jazdy na łyżwach i nucenie przy upadkach: “Sing – sing nazywają go, bo ma w oczach coś takiego, samo zło…”, a ostatnim elementem tego wypadu było masowo parujące stopy ludzi zdejmujących łyżwy. Ale to wszystko i tak jest nie ważne.
Podczas ściągania kurtki po powrocie do domu przejrzałem się lustrze od razu spostrzegłem to coś. Jeden z pośród włosów na mej brodzie wyraźnie się odróżniał od reszty. Już ja wiedziałem co to za czort. Na mej brodzie wreszcie zagościł hormonalny zwiadowca. Sprawdzi teren i jak wszystko będzie ok to już wkrótce wróci z kompanami. Tak. W mojej wielkie głowie z dwoma bocznymi statecznikami od razu zaczęły rodzić myśli o sławie i szacunku jaki mogę uzyskać z tym włosem. Tylko sobie to wyobraźcie. Siedzę sobie na kibelku. Nagle ktoś trzy razu puka w drzwi toalety a ja ze wschodnim akcentem mówię: “Please come in my friend”. No wchodzi taki sfrustrowany PlushaQ, całuje mnie w łokieć i mówi: “Donie. Musisz mi pomóc. Nie cierpię policji i dresów. Pomóż mi się ich pozbyć.” (Nota PlushaQ’a). A ja skinę głową, powiem: “Jutro będzie po sprawie.” i na dowód zawartej obietnicy podaruje przybyszowi na pożegnanie kawałek mojego papieru toaletowego z nadrukowanym “Don Dan”. Im bliższy jestem osiągnięcia 18 lat tym bardziej wiem, że nie będę dojrzały mając te 18 ale mając ciemny zarost na twarzy i goląc się maczetą.
A teraz mówiąc całkiem serio, to podobno wyglądam bardzo poważnie. Przynajmniej jak ksiądz chodził po kolędzie to się mnie spytał jakie studia skończyłem. To trochę dziwne :X
PS: Sorry PlushaQ, że cię wykorzystałem w swojej nocie ale twoje problemy mi pasują do fabuły xD
Filed under: Jak leci | 1 Comment
Chyba Ci nie wybaczę, tak mnie permanentnie wkorzystać.. xD