Archive for październik 7th, 2007

To był fajny dzień. Rano obudziłem się w izbie obok a właściwie pod Żyrafem. Jak zwykle rano leczę kaca i jako rasowy żul mówię wam, że nic lepiej nie leczy kaca od noszenia ubrań przesyconych zapachem taniego piwa, moczu, potu i papierosów. Po pół godziny udaje mi się obudzić Żyrafa na co odpowiada całą gamą [...]